My już skorzystaliśmy
Odpowiedział na kilka naszych pytań zadanych tydzień po otwarciu ?Derlandu?.
Jaki wkład miało Makro w tworzenie Pana sklepu?
Makro przede wszystkim przekonało mnie do nowej formuły wygodnego sklepu, pomogło mi uporządkować asortyment, inaczej ustawić meble, stworzyć inny kierunek ruchu klienta (powstały poprzeczne aleje, które pozwalają na wielokierunkowość poruszania się po sklepie). Asortyment został odpowiednio podzielony, oznaczony piktogramami i nazwami działów, co pozwala lepiej orientować się klientom. Zmieniliśmy wyposażenie od ?a? do ?z? ? regały, chłodnie, system monitoringu, nowa reklama zewnętrzna.
Na czym polega rożnica pomiędzy sklepem jaki prowadził Pan dotąd a sklepem, który powstał w miejsce tamtego?
Obecnie sklep jest uporządkowany pod względem asortymentu, klarowny, bardziej estetyczny, meble są w jednolitym kolorze, a nowe, profesjonalne oświetlenie sprawia, że produkty są bardzo dobrze wyeksponowane i apetyczne. ?Derland? to teraz sklep o podwyższonym standardzie. Nie zmienił się metraż ? nadal 54 m2 powierzchni sprzedaży ? zmniejszyła się za to ilość pozycji asortymentowych z 5 do 3 tysięcy(!). Mimo tego wzrosła wartość pojedynczego koszyka. Dzisiaj sam decyduję gdzie powinien stać regał chłodzący, a nie dostawca, który mi go sprezentował. Sam też ustalam proporcje asortymentu według wielkości obrotu.
Jakie są pierwsze opinie klientów?
Już wchodząc do sklepu zauważają, że jest bardziej przestronny ? choć jak wspomniałem metraż się nie zmienił. Układ alejek bardziej im się podoba, łatwiej mogą dotrzeć do poszukiwanych produktów. Klienci mają lepszą swobodę ruchu i są w stanie zobaczyć więcej dobrze ułożonego towaru, co sobie cenią. Spędzają więcej czasu przy regale. Zauważyłem, że czują się dobrze w moim sklepie.
Andrzej Deryło, właściciel sklepu ?Derland? w Warszawie.



